Gwatemala była kolejną destynacją na mapie warsztatów świata do której Anna Orska udała się w podroż w poszukiwaniu tradycyjnych technik i materiałów W krainie ognia i dżungli, znalazła jadeit, który powstaje z kontrastów: z gorąca i chłodu, z siły i delikatności, z chaosu i harmonii. Dla Majów był święty. Nazywali go sercem nieba i ziemi. Wierzyli, że łączy świat ludzi z bogami, koi, chroni, przywraca równowagę. Z jadeitu rzeźbili maski, amulety i ofiarne serca. Był dla nich ważniejszy niż złoto, bo symbolizował życie, oddech i wieczność.


Do kolekcji Guatemala trafił prosto z przydomowej pracowni Stanislavo, położonej niedaleko Antigua Guatemala. To on, od dwunastego roku życia, szlifuje kamienie wydobywając barwy z surowej skały i oswajając jej dzikość. Mówi, że każdy kamień ma swój rytm, a jego zadaniem jest tylko go posłuchać. W tym słuchaniu jest czułość, cierpliwość i pokora wobec natury.
Przez cały rok Stanislavo przygotowywał dla nas ostrosłupy i stożki w najpiękniejszych kolorach, jakie potrafi dać ziemia. Bo nie wszystkie jadeity są zielone. Niepozorny, szary kamień dopiero po przecięciu odkrywa swoje wnętrze: czasem białe, seledynowe, czarne, szmaragdowe, a czasem zupełnie inne, niespodziewane jak rzadko spotykany jadeit z różowymi cętkami, który wygląda jak malowana przez naturę skóra gada.


Kiedy dotykasz jadeitu, czujesz jego chłód. A potem ciepło. Jakby kamień rozpoznawał Twój puls i odpowiadał własnym. Każdy kamień w kolekcji Guatemala jest inny, każdy ma swoją barwę, swoją fakturę, swoją energię. I może właśnie w tym spotkaniu dwóch rytmów, kamienia i człowieka, tkwi jego prawdziwa magia.


