Blog — Orska w podróży

Perły z zatoki Ha Long - kolekcja Vietnam

Orska w podróży

Perły z zatoki Ha Long - kolekcja Vietnam

Perły są jednym z najbardziej charakterystycznych, niezwykłych i pięknych klejnotów na ziemi. Nic więc dziwnego, że człowiek zakochał się w nich, a jego miłość trwa już od zarania dziejów. To pewnie jeden z powodów dla którego, mają tak bogatą symbolikę w rozmaitych zakątkach świata.

Więcej →


Pozdrowienia z Hong Kongu!

Orska w podróży

Pozdrowienia z Hong Kongu!

Anna Orska ruszając w swoje rzemieślnicze wyjazdy, jest maksymalnie zmobilizowana do pracy na najwyższych obrotach. Na zaprojektowanie kolekcji biżuterii, znalezienie artystów i zachęcenie ich do współpracy ma bardzo ograniczony czas. Przed lotem powrotnym prototypy muszą być gotowe, a całe mnóstwo organizacyjnych zagadnień zaplanowanych i skoordynowanych. Nic zatem dziwnego, że te twórcze podróże są szalenie intensywne i wymagające.

Więcej →


#ORSKAEXPLORING - prawie happy end ;)

Orska w podróży

#ORSKAEXPLORING - prawie happy end ;)

Jestem już z powrotem w mojej pracowni! Choć spędziłam cały miesiąc tysiące kilometrów stąd, przy takiej ilości wrażeń, czas minął błyskawicznie. Muszę jednak przyznać, że pod koniec mojego pobytu, bardzo już czułam zmęczenie. Najbardziej chyba pracą przy ziemi, po turecku, na kolanach i w wszelakich innych pozycjach jogowych, do których nie jestem przyzwyczajona :-)

Więcej →


#ORSKAEXPLORING - rozdział V

Orska w podróży

#ORSKAEXPLORING - rozdział V

Koncepcja na orientalną kolekcję zrodziła się jeszcze w Polsce. Na mapie pojawił się Nepal jako kraj słynący z ogromnej ilości rękodzieła. Pomyślałam, ze skorzystam z dostępnych tutaj zasobów oraz umiejętności nepalskich rzemieślników. Nie wiedziałam jednak co chciałabym wspólnie z nimi stworzyć. Naturalnie szybko znalazłam inspirację i to nie jedną! :-)

Więcej →


#ORSKAEXPLORING - rozdział IV

Orska w podróży

#ORSKAEXPLORING - rozdział IV

Minęły dwa tygodnie od mojego wyjazdu i już zdążyłam się trochę zadomowić w Nepalu. Pharping to małe miasteczko leżące niedaleko Kathmandu. Niedaleko, bo ok. 28/30 km, ale stan dróg nie pozwala sprawnie przebyć żadnej odległości. Wypożyczyłam rower myśląc, że dam radę. Okazało się, ze wjazdy pod górę powodują prawdziwy ból, a zjazdy w dół to po prostu sport ekstremalny.

Więcej →